„Achtung Baby” U2 było pierwszym skojarzeniem, które przyszło mi na myśl podczas planów związanych z kolejną sesją, tym razem z murem berlińskim w roli głównej.

„Achtung Baby” to 7. studyjny album irlandzkiego kwartetu U2. Płyta bardzo ważna w twórczości zespołu, ponieważ stanowiła o kierunku artystycznym, którym ma podążać czwórka z Dublina. Praca nad krążkiem, dzielona między Berlinem a Dublinem, była niezwykle burzliwa i doprowadziła niemalże do rozpadu zespołu. Odmieniona stylistyka, w porównaniu do poprzednich wydawnictw, okazała się przełomowa w twórczości U2. Sami muzycy nagranie „Achtung Baby” z pewnością zapamiętali na długo, o czym może świadczyć powrót do Berlina na wyjątkowy występ z okazji 20. rocznicy upadku muru berlińskiego. Jubileuszowy koncert odbył się przed Bramą Brandenburską.

Patrząc pod kątem modowym na U2, panowie w tamtym czasie postawili na skóry i bardziej mroczny wizerunek. Z kolei moje skojarzenie z „Achtung Baby” i murem berlińskim odbiega od tego typu stylistyki i prezentuje się buntowniczo, w otarciu o subkulturę punkową. Idealnie w to wkomponowały się spodnie w pionowe paski, czyli jeden z trendów tego lata. Jednak od stylu marynarskiego zdecydowanie wolę punkowy, toteż „pasiaki” zostały zestawione ze spraną kurtką dżinsową i bluzą o wyrazistym, czerwonym kolorze. Świetnym dopełnieniem looku okazały się buty monki, bransolety utrzymane w rockowej konwencji oraz zegarek o sportowym charakterze z salonu Apart.

Ciekawe, co sam Bono powiedziałby na taką interpretację „Achtung Baby?” I czy są na sali fani U2?

fot. Marcin Gajowniczek

zegarek – Aztorin z salonu Apart

bransoleta – Aztorin / bransoleta – Aztorin / obrączka – Aztorin / obrączka – Aztorin /  obrączka – Aztorin

kurtka – G-Star Raw / bluza – Wrangler / spodnie – Bershka /  buty – Massimo Dutti / okulary przeciwsłoneczne – Born86