„Bubbletea” Quebonafide to bez dwóch zdań jeden z największych hitów tego lata. Utwór ma już ponad 14 milionów wyświetleń na YouTube.com.

Quebo fascynuje mnie swoim stylem bycia i pomysłem na siebie jako artysta. Potrafił zaczarować wszystkich swoją totalną zmianą zachowania i wyglądu, czym żyło większość mediów. Następnie skradł serca milionów wyjątkowym duetem z Darią Zawiałow. Piosenkarz namieszał w polskiej muzyce, niczym ciągle zmieniające się trendy w świecie mody. A mówiąc o trendach z jednej strony są one fascynujące, a z drugiej lekko przerażające, bo jak inaczej określić coś, co kiedyś było w modzie totalnym kiczem, a teraz jest hitem?

Wnioskuję z tego, że moda podobnie jak Quebo w „Bubbletea” tęskni za przeszłością, odbywa podróże w czasie i czerpie z tego, co już było. Jak już wspomniałem, niektóre z odkopanych trendów z lat 90. przerażają mnie jak np. część modeli słynnych już daddy shoes czy spodnie dresowe z napami na bokach. Nie mówię, że to złe, może po prostu nie w moim stylu i guście. Zdecydowanie wolę podążanie mody w kierunku np. nurtu grunge, co jest bliskie mojej duszy i szafie. Z ogromną przyjemnością czerpię z tego garściami. Stąd też chętnie w moich codziennych stylizacjach stawiam na klasyczne trampki, jeansowe spodnie i katany oraz kraciaste koszule.

A jak to wygląda w Waszym przypadku? Tęsknicie niczym Quebo za starym logo Reeboka lub innymi modowymi perełkami z przeszłości?

fot. Marcin Gajowniczek

zegarek – Aztorin z salonu Apart

bransoleta – Aztorin  / bransoleta 2 – Aztorin / obrączka 1 –Aztorin / obrączka 2 – Aztorin

koszula, bluzka, spodnie – Lee / buty – Converse  / plecak – Semi Line / okulary przeciwsłoneczne – Born86