„Crazy, Stupid, Love” to amerykańska komedia romantyczna z 2011 roku z gwiazdorską obsadą. Emma Stone, Ryan Gosling, Julianne Moore i Steve Carell razem na ekranie gwarantują świetną zabawę.

Tytuł filmu dosyć dziwnie został przetłumaczony na język polski: „Kocha, lubi, szanuje” i tak funkcjonuje do dzisiaj, pojawiając się co rusz w różnych stacjach telewizyjnych. Zaś sam obraz został przywołany przeze mnie absolutnie nieprzypadkowo. A wszystko za sprawą boskiego Ryana, który w filmie prezentuje się jak milion dolarów.

Grany przez Goslinga, mój imiennik Jacob, w każdej kolejnej scenie jest ubrany kapitalnie. Nosi perfekcyjnie skrojone garnitury, idealnie zestawione z dopasowanymi koszulami, butami i stylowymi dodatkami. A wszystko najlepszej jakości. Widać, że jest  świadomy swoich modowych wyborów, marek, produktów i materiałów, z których są wykonane. To on zabiera granego przez Steve’a Carella – Cala na zakupy i tłumaczy mu, czym jest styl, co powinno znaleźć się koniecznie w szafie każdego mężczyzny i jak ubrać się, aby zatuszować swoje niedoskonałości, a podkreślić własne atuty.

Myślę, że taka świadoma postawa na temat mody męskiej będzie przydatna podczas wiosennego przeglądu szafy i zmiany ubrań z zimowych na lżejsze. Podpowie, w co warto zainwestować w tym sezonie. Pomoże przeanalizować panujące na rynku trendy i zastosować dla siebie jak najlepsze rozwiązania tak, aby zawsze prezentować się świetnie niczym główny bohater „Crazy, Stupid, Love”. Mnie filmowy Jacob zainspirował do tego, żeby stać się bardziej eleganckim. Ale to tylko wygląd, bo przecież najważniejsza jest miłość.

fot. Marcin Gajowniczek

zegarek – Albert Riele z salonu Apart

bransoleta – Aztorin / bransoleta – Aztorin / obrączka – Aztorin

garnitur, koszula, buty, pasek – Guns&Tuxedos / poszetka – Lambert / skarpety – Patronsocks

Za pomoc w przygotowaniu sesji, udostępnienie wnętrz oraz wspaniałą obsługę dziękuję restauracji Selavi, ul. Plac Małachowskiego 2, Warszawa.