„Zalewski śpiewa Niemena” – tak został zatytułowany album Krzysztofa Zalewskiego, który swoją premierę miał na początku 2018 roku. Muzyk świetnie poradził sobie z utworami mistrza i zasłużenie zdobył za to Fryderyka.

W minionym roku miałem okazję dwa razy posłuchać na żywo Krzysztofa Zalewskiego. Pierwszy raz w lecie podczas Męskiego Grania. Wówczas muzyk perfekcyjnie dyrygował Orkiestrą Męskiego Grania. Tłumaczył wybór poszczególnych utworów, śpiewał, rapował, grał na gitarze, basie i perkusji. Z kolei w grudniu 2018 w jednym ze stołecznych klubów usłyszałem, jak „Zalewski śpiewa Niemena”. Oba koncerty były czarujące, a Krzysztof udowodnił, że należy do grona najlepszych polskich muzyków.

Zalewki swoją twórczością bardzo urósł w moich oczach. Zresztą nie tylko muzycznie, ale i pod kątem stylu bycia. Bardzo podobają mi się sceniczne stylizacje Krzysztofa pełne wyszukanych marynarek, kolorowych i połyskujących, które zakłada na koszulki z dużym dekoltem. Do tego dopasowane spodnie, sztyblety i mamy gotowy outfit nie tylko na scenę, ale także na wieczorowe, casualowe wyjścia. Nie ukrywam, że sam chętnie stawiam na taki zestaw, chociaż w przeciwieństwie do artysty moje marynarki mają zdecydowanie bardziej stonowane odcienie.

A wracając do muzyki, jeśli jeszcze nie mieliście okazji, to polecam Wam posłuchać, jak „Zalewski śpiewa Niemena”.

Fot. Marcin Gajowniczek








zegarek – Bergstern z salonu Apart

bransoleta – Aztorin / bransoleta – Aztorin / obrączka – Aztorin / obrączka – Aztorin /  obrączka – Aztorin

marynarka – Mayko / koszulka – Calvin Klein / spodnie – Zara / buty – Massimo Dutti / poszetka – Guns&Tuxedos