Lenny Kravitz to bez wątpienia prawdziwa ikona mody. Artysta jest dla mnie wielką inspiracją pod kątem stylu.

Jak bumerang wraca w sezonie jesienno – zimowym słynne już zdjęcie spacerującego po ulicy Lennego Kravitza z zarzuconym szalikiem, który przypomina koc. Jedni z tego drwią. Drudzy doceniają za pomysł i odwagę. A tego zdecydowanie nie brakuje amerykańskiemu piosenkarzowi, który zawsze wygląda stylowo.

Przyznam się Wam, że nigdy nie lubiłem jesieni i zimy m.in. z tego powodu, że miałem problemy ze skomponowaniem garderoby na chłodniejsze dni. Jedna kurtka i jedne buty noszone non stop przez kilka miesięcy. Wydawało mi się to monotonne i nudne w przeciwieństwie do ubrań na wiosnę i lato. Od jakiegoś czasu zmieniło się moje podejście do jesiennych i zimowych stylizacji. Szukam w nich różnych ciekawych, oryginalnych wzorów i kolorów. Może w swoich wyborach nie jestem tak oryginalny jak Lenny Kravitz, ale również lubię masywne szale i z pewnością takowe będę nosić, jak już zrobi się bardzo zimno. Póki co stawiam na kurtkę przejściową, która jest świetnym rozwiązaniem na chłodniejsze dni. Do tego niezawodne Martesny, które pasują zawsze do wszystkiego.

A kurtka, którą mam na sobie, urzekła mnie swoim krojem i kolorem. Model z kolekcji Lee jest inspirowany odzieżą robotniczą z dawnych lat, o czym świadczą m.in. dwurzędowe guziki i futrzany kołnierz. Fason kurtki oczarował mnie i sprawił, że jesień od razu wydaje mi się piękniejsza, pomimo szarych i chłodnych dni. Zachęcam i Was do uprzyjemniania sobie jesiennych i zimowych dni ulubionymi stylizacjami.

fot. Pati

zegarek – Bergstern / kurtka – Lee / koszula – Lee / koszulka – Lee / spodnie – Lee / buty  – Dr. Martens / okulary przeciwsłoneczne – Ray Ban